Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta Bożego Narodzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta Bożego Narodzenia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Domowy wigilijny barszcz - przepis

Święta tuż, tuż, lista dań już spisana. Jednym z głównych dań, jakie znajdą się  na wigilijnym stole to barszcz. Chyba nie ma domu gdzie, by go nie było. Bogactwo smaku, które budujemy podczas całego procesu gotowania, nadaje mu niepowtarzalności. Moja kucharka z pokolenia na pokolenia uczyła mnie, że im więcej różnych smaków w barszczu tym on bogatszy, jeśli lubisz bardziej na słodko, dodaj brzoskwinie, jeśli na kwaśno, dodaj ogórka kiszonego a bardziej ostry, pikantny imbiru, chili. Także wachlarz doboru smaków jest szeroki. Także przygotujcie wielki garnek, mnóstwo włoszczyzny, buraków, suszonych grzybów, ziół i domowej roboty zakwas buraczany klik i do dzieła.

SKŁADNIKI :
  • buraki 1kg 
  • marchew 3 szt 
  • seler 1szt (średni)
  • korzeń pietruszki 2 szt 
  • cebula 2 szt 
  • imbir ok 3-4 centymetry 
  • czosnek 3 ząbki
  • por 1 szt 
  • seler naciowy 3-4 pędy 
  • grzyby suszone (prawdziwki, podgrzybki) garść 
  • konfiturę z żurawiny 2-3 łyżki (można pominąć nadaje lekkiej kwasowości)
  • domowy zakwas do barszczu klik 
  • ok. 70 dag wołowiny z kością 
  • sól do smaku 
  • świeżo zmielony pieprz do smaku 
  •  świeży tymianek 2-3 gałązki 
  • rozmaryn gałązkę 
  • majeranek 2 łyżki 
  • liść laurowy 3 szt 
  • ziele angielskie 5 szt 
  • kardamon w ziarnach ok 10 szt 
 SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
 Przygotowujemy duży garnek, umyte mięso zalewamy ok. 3 litrami zimnej wody, mięso powoli się gotuję a my w tym czasie, przygotowujemy naszą całą włoszczyznę. Marchew, seler, pietruszkę, buraki obieramy, przekrawamy na pół. Seler naciowy, por dokładnie myjemy. Cebulę obieramy i opalamy ją na ogniu, nada to słodyczy. Na wodzie zaczną się zbierać szumowiny, zbieramy je chochlą, za każdym razem myjąc ją, aby ponownie nie wprowadzać szumowin do wywaru. Do tak przygotowanego wywaru dodajemy nasze przygotowane warzywa. Jeśli nie chcemy, aby w naszym barszczu nie pływały ziarna przypraw, świetnym rozwiązaniem na to są filtry do herbaty, wsypujemy do tego ziarna kardamonu, ziela, pieprzu, liść laurowy, zamykamy i tak przygotowany wrzucamy do naszego barszczu (po wygotowaniu można spokojnie w całości to wyjąć i nikomu w ząb przypawa nie wejdzie:)) Dodajemy obrany imbir, zioła i nasze suszone grzyby. Całość powoli gotujemy na wolnym ogniu, aby jak najwięcej aromatu wydobyć. Aby, uzyskać barszcz bardziej kwaskowy przełamany słodyczą dodaję do niego 2-3 łyżki konfitury z żurawiny. Pod koniec dodajemy do smaku nasz domowy koncentrat do barszczu. Koncentrat jest bogaty w smak czosnku, kminku, jeśli w smaku barszczu brakuje nam jeszcze czosnku, możemy obrać ząbek pokroić w drobną kostkę i rozetrzeć do z solą i tak przygotowany dodać do barszczu. Całość chwilę na wolnym ogniu gotujemy, pod sam koniec rozcieramy w dłoniach majeranek i go dodajemy. Jeśli brakuję nam  przypraw doprawmy je pod własne kubki smakowe.
Pamiętajmy, a by gotowego barszczu nie gotować bardzo mocno, straci on w ten sposób swój kolor. To jest mój barszcz wigilijny, jeśli jesteśmy fanami śliwki wędzonej, również możemy ją dodać, nada to kolejnej wymiarowości smaku. I za to kocham barszcz najbardziej za tą przestrzeń smakową, po wypiciu kolejnego łyku. Często jak podaję go moim gościom, pytam "co w tym barszczu się znajduję " a jak cieszy odgadnięty każdy kolejny składnik.
A jaki jest wasz ulubiony barszcz? Czy na waszym wigilijnym stole również on się znajduję?

czwartek, 18 grudnia 2014

Makaron grzybowy z aromatycznym sosem gorgonzola - przepis świąteczny

Kilka postów wstecz pokazywałam jak zrobić makaron grzybowy klik dziś pokarzę jak go wykorzystać do dania, które z powodzeniem może znaleźć się na wigilijnym  stole.
Makaron grzybowy z aromatycznym  sosem gorgonzola oraz orzechami włoskimi.
 Danie proste a zarazem wykwintne, coś dla miłośników sera gorgonzola. Sos jest bardzo aromatyczny stworzony na bazie sosu beszamel z dodatkiem białego wina podlewane wywarem warzywnym. Czasem warto poświęcić kilka chwil na stworzenie wykwintnego dania.
 
 
SKŁADNIKI :( przepis autorski)
 wywar
  • 1 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 marchew
  • pół selera w korzeniu
  • 1 korzeń pietruszki
  • tymianek 2 gałązki
  • rozmaryn 1 gałązkę
  • liść laurowy 1szt
  • sól do smaku
  • świeżo zmielony pieprz
  • 2 łyżki oliwy
  • 4 -5 grzybów suszonych
sos beszamelowy
  • 40 g cebuli w kostce (1 cebula )
  • 30 g masła
  • 30 g mąki pszennej
  • 300 ml mleka
  • 300 ml wywaru warzywnego
  • sól do smaku
  • biały pieprz do smaku
  • szczypta gałki muszkatołowej
sos gorgonzola na ok 500 ml
 
  • 200 g sera gorgonzola 
  • 300ml sosu beszamelowego 
  • ok 100 ml wywaru warzywnego
  • 60 ml białego wina
  • sól do smaku
  • biały pieprz do smaku
  • odrobina soku z cytryny
  • orzechy włoskie 5-6 szt rozłupane
  • makaron grzybowy ok 100 gram świeżego na osobę (wedle uznania )

SPOSÓB WYKONANIA
wywar
- cebulę, czosnek obrać i pokroić na kawałki, marchew, seler, pietruszkę obrać pokroić na większe kawałki
- w garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę, wrzucić do tego czosnek, cebulę i zeszklić uważając, aby nie przypalić do tego wrzucić włoszczyznę oraz zioła chwilę przesmażyć ciągle mieszając
- podlać litrem zimnej wody dodać grzyby suszone , gotować na wolnym ogniu ok 30-40 minut między czasie doprawić do smaku
- wystudzić
sos beszamelowy
- cebulę obrać pokroić w kostkę
- w garnku pogrzać masło gdy się już rozpuści dodajemy taka samą ilość mąki cały czas mieszamy, aby nam się nie przypaliło stopniowo dodajemy do tego zimne mleko oraz zimny wywar warzywny
- mieszamy i ok 10 minut na małym ogniu go gotujemy doprawiamy solą oraz pieprzem
 
sos gorgonzola
- ser gorgonzola kroimy w kostkę
- przygotowany sos beszamelowy podgrzewamy i dodajemy do tego ser pokrojony w kostkę pamiętając, aby mieszać i gotujemy na małym ogniu
- do tego dodajemy wywar warzywny oraz białe wino ciągle mieszamy dodajemy jeszcze odrobinę soku z cytryny aby delikatnie przełamać smak
- doprawiamy całość solą oraz pieprzem białym
- gotowe jeżeli chcemy, aby nasz sos przed podaniem był bardziej puszysty i delikatny ubijamy go delikatnie mikserem
 Międzyczasie gotujemy nasz grzybowy makaron oraz na suchej patelni prażymy nasze włoskie orzechy. 
 
Ugotowany makron najlepiej al dente podajemy na talerze polewamy sosem i posypujemy uprażonymi orzechami. Taki zestaw na pewno znajdzie się na moim stole wigilijnym.
 
Smacznego

piątek, 12 grudnia 2014

Domek z piernika - przepis świąteczny

W tym roku powstał mój pierwszy domek z piernika i zapewne nie ostatni. Mimo, że pracy jest przy nim sporo to i satysfakcja super. Trzeba uzbroić się w masę cierpliwości, liczyć się z tym, że jakaś ściana nam się zawali ( mi złamał się dach,ale na szczecie upiekłam dodatkowy) Nie ma co się poddawać jak ściany wyjdą nie równe wtedy ze zbawieniem przychodzi nam lukier :)) Przy budowaniu takiego domku można mocno rozbudzić swoją wyobraźnie twórczą i świetnie się przy tym bawić.
Przepis na ciasto na domek znalazłam na stronie Cupcake Factory a zmotywowała mnie cudowna Kuchnia Ilony <3

SKŁADNIKI :
Składniki:
  • 600 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 250 g margaryny
  • 250 g miodu naturalnego
  • 150 g cukru
  • 30 g kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • przyprawa do piernika (ilość w zależności od upodobań)
  •  
  • lukier królewski  
  • 1 białko jaja
  • ok 2 szklanek cukru pudru(cukier bardzo drobno zmielony i przesiany)
dodatkowo 
  • elementy ozdobne brokat jadalny, drobne kolorowe kuleczki (wszytko zależy od naszej wyobraźni)

SPOSÓB WYKONANIA ;
- miód zagotowałam z margaryną, cukrem gdy całkowicie się wszytko rozpuściło do ostudzonego dodałam go do przesianej mąki z kakaem, sodą, przyprawą oraz dodałam jedno jajko. Wszytko razem zagniotłam. Włożyłam do woreczka i odstawiamy do lodówki na ok 1 godzinę. 
- po tym czasie rozwałkowałam na omączonym blacie ciasto i zaczynamy wycinać poszczególne elementy 
ja wycięłam o takich rozmiarach 
* dwa prostokąty 10 x 15 cm (ściany boczne)
* dwa prostokąty 11 x 19 cm ( dach pamiętajmy, aby dach był nieco cieńszy niż boczne ściany, aby ciężar nie zawalił nam konstrukcji ) 
* dwie ściany szczytowe 13 cm szer w najwyższym punkcie 16 
- dodatkowo możemy wyciąć płotki, kamienie itd 
- z jednej ściany szczytowej wycinamy drzwi możemy wyciąć okno to już wedle naszej wyobraźni
- elementy pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni ok 12-13 minut (trzeba pilnować )
 
Po dokładnym wystudzeniu zabieramy się za budowanie konstrukcji i ozdabianie 
- robimy lukier królewski - ubijamy białko na sztywno po czym dodajemy po łyżce przesianego cukru pudru lukier musi być gęsty 
- przed składaniem domku wszystkie elementy dobrze jest  ozdobić
- najpierw mocujemy ścianę boczną do której dokładamy ściankę szczytową ( ja całą konstrukcję budowałam na sklejce, nakładamy lukier na do ścianę po czym drugą i obie sklejamy ze sobą, dobrze jest odczekać albo coś dostawić bo może nam cała konstrukcja runąć )
- po sklejeniu całego dołu odczekałam noc, aby lukier dobrze nam się związał. Lepiej odczekać niż potem płakać z powodu zawalenia :))
- gdy już dobrze trzyma nam dolna konstrukcja mocujemy dach jeśli chcemy, aby miał dachówki dobrze jest je zamocować wcześniej poczekać aż wyschnie i wtedy przyklejamy nakładamy lukier dookoła konstrukcji i przyklejamy  dach po czym wypełniamy szczeliny do wzmocnienia konstrukcji.  
- gotowe całość możemy sobie jeszcze do dekorować wedle własnego pomysłu. 
Teraz pozostało nam się cieszyć naszym domkiem i delektować się jego zapachem :) możemy go zjeść ja go sobie zostawię na tak długo jak wytrzyma moja cała konstrukcja.
Domek wymaka sporo cierpliwości z doświadczenia mogę powiedzieć, że dobrze jest mieć upieczone dodatkowe elementy w razie draki możemy działać dalej a tak na nowe trzeba robić ciasto itd. 
Życzę wam wiele radości przy tworzeniu domku może to być taka wasza coroczna tradycja :) 

wtorek, 9 grudnia 2014

Domowy makaron grzybowy - przepis

Suszone grzyby są jednym z elementów, które kojarzą mi się ze świętami i nie byłam bym sobą gdybym nie zrobiła makaronu grzybowego. Świetnie nadaję się do połączenia z różnymi sosami. Z jakim sosem ja go połączyłam i podałam pokarzę w następnym poście.




SKŁADNIKI
  • 400 gram semoliny (jeśli nie posiadamy możemy użyć mąki pszennej)plus 3-4 łyżeczki do podsypywania
  • 40 gram grzybów suszonych
  • 4 jajka ( tem. pokojowa)
  • 1 łyżkę oliwy
  • 2 szczypty soli

SPOSÓB WYKONANIA
- wysuszone grzyby mielimy w młynku do kawy na drobny proszek lub rozcieramy w moździerzu
- semolinę mieszamy wraz z jajkami, oliwą, solą i naszymi zmielonymi grzybami
- wyrabiamy na jednolitą masę, gotową kulę wkładamy do woreczka i dajemy mu odpocząć ok 30 min.
-po tym czasie odcinamy kawałek, resztę nadal trzymamy w woreczku, aby nie wyschło,
 
Wykonanie maszynką do makaronu
 
- kawałek ciasta zaczynamy wałkować na pozycji "0" przepuszczamy przez maszynkę, początkowo może nam się ciasto kruszyć, ale przy następnym wałkowaniu ciasto staję się bardziej sprężyste i już się nie kruszy, nie rwie
- przewałkowane ciasto składamy w pół, gdy jest mocno kleiste podsypujemy semoliną tak przygotowane ponownie wałkujemy
- czynność tą powtarzamy ok 5 razy na pozycji "0"
- po czym przełączamy na pozycje "1" przepuszczamy, składamy i ponownie przewałkujemy, gdy ciasto jest już elastyczne nie ma już potrzeby składania na pół, przełączamy na pozycję "2" i ponownie rozwałkujemy 2 razy czynność tą powtarzamy do grubości jaką chcemy uzyskać ja zazwyczaj kończę na pozycji "4"
- za każdym przewałkowaniem nasze ciasto jest coraz dłuższe więc wygodniej jest przeciąć na pół i tak wałkować każdy kawałek.
Rozwałkowane ciasto dzielimy sobie na kawałki w odpowiedniej dla nas długości makaronu. Pozostawiamy do podsuszenia, nie będzie się tak nam kleił podczas cięcia na paski.W tym czasie rozwałkujemy kolejny kawałek ciasta, aż do jego ukończenia.
Gdy już ciasto nam podeschło montujemy do maszynki ostrze do cięcia makaronu i każdy kawałek ciasta przepuszczamy przez ostrze. Pocięte kawałki makaronu rozkładamy na stolnicy posypując semoliną. Pozostawiamy na stolnicy 2-3 dni do całkowitego wyschnięcia. Makaron taki przechowujemy w torebce papierowej lub w suchym zamkniętym słoiku.
Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami maszynki do makaronu to ciasto cienko rozwałkujemy posypując semoliną , posypujemy w środek semolinę składamy w rulon i tniemy na paski jakie nam są potrzebne.
Gotując makaron wrzucamy go to mocno gotującej osolonej wody. Zazwyczaj na 1 litr wody i łyżeczkę soli.
 
Makaron taki świetnie nadaję się na potrawę wigilijną i nie tylko.
Smacznego

piątek, 5 grudnia 2014

Makaron cynamonowy ze słodkim nadzieniem maku w towarzystwie sosu pomarańczowego - przepis świąteczny

Już zostały tylko 3 tygodnie do czasu wigilii. Więc czas przygotowań jadłospisu w pełni. W poprzednim poście podałam jak zrobić makaron cynamonowy a dziś podaję jak go można wykorzystać. Będzie to jedna z moim potraw na wigilijnym stole.  Moje dzieciaki uwielbiają go z twarogiem z cukrem oraz masłem. Wersje z makiem podaję na zimno, również sos jest podawany na zimno. A czy u was podaję się również makaron na słodko na święta?


SKŁADNIKI:
nadzienie
  • mak 200 ml
  • ulubione orzechy (użyłam włoskich) wedle naszego uznania
  • rodzynki wedle uznania
  • miód płynny 3-4 łyżki
  • gałka muszkatołowa 2 szczypty
sos pomarańczowy
  • 400 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • skórkę z jeden pomarańczy
  • 40 g cukru brązowego (dodamy więcej lub mniej w zależności od słodkości pomarańczy)
  • 50 ml likieru cytrynowego (równie dobrze może być pomarańczowy)
  • pół laski wanilii
  • 1 płaską łyżeczkę mąki ziemniaczanej

SPOSÓB WYKONANIA
 
NADZIENIE
-mak parzymy wrzątkiem i odstawiamy na ok 30 minut, aby się zaparzył. Rodzynki moczymy w gorącej wodzie będą wtedy miękkie.
- gotowy mak mielimy przez maszynkę, osączamy rodzynki jeżeli są duże kroimy je na pół
- mieszamy mak, bakalie doprawiamy gałką muszkatołową oraz dodajemy miód. Nie robię mocno słodkiego nadzienia gdyż sos pomarańczowy też jest słodki, ale to już wedle naszego podniebienia.
 
SOS POMARAŃCZOWY ok 250 ml
- świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy wlewamy do rondelka. Jedną pomarańczę myjemy, parzymy obieramy cienko (bez białej skóry), drobno pociętą skórkę dodajemy do naszego rondelka wraz z przeciętą na pół laską wanilii. Gotujemy na małym ogniu do odparowania połowy soku. Po tym czasie dodajemy likier cytrynowy oraz dosładzamy cukrem brązowym. W odrobinie zimnej wody rozmieszamy z niecałą łyżeczkę mąki ziemniaczanej( uważamy, aby nie dać za dużo mąki, aby nie wyszedł nam gęsty kisiel) dotujemy jeszcze minutę i odstawiamy do wystudzenia.
Makaron gotujemy do miękkości odsączamy, na rozłożone płaty makaronu nakładamy farsz z maku i delikatnie makaron zwijamy. Tak przygotowujemy kolejne. Sos również będzie podany na zimno. Ja podaję go w sosjerce, aby każdy sam mógł sobie dozować ilość sosu.
 Przepis ten można również znaleźć w magazynie "Pasje i Smaki" klik

środa, 3 grudnia 2014

Domowy makaron cynamonowy - przepis świąteczny

Mak, cynamon, pomarańcze smak świąt Bożego Narodzenia. Jest wiele tradycyjnych dań, ale ja co roku staram się zrobić coś nowego. Połączyłam smaki, które bardzo mi przypominają dzień Wigilii.Tak powstał makaron cynamonowy ze słodkim nadzieniem maku polewany sosem pomarańczowo- waniliowym, ale o tym w następnym poście.
 SKŁADNIKI:
  • 200 g semoliny (można zastąpić mąką pszenną)
  • 2 jajka
  • szczyptę soli
  • 1 łyżeczka pełna cynamonu
 SPOSÓB WYKONANIA:

- semolinę mieszamy z cynamonem, szczyptą soli gdy jest już dobrze wymieszany dodajemy jajka, wyrabiany na jednolitą masę. Gotowe ciasto wkładamy do woreczka i odstawiamy na ok 30 minut.
Ciasto cienko rozwałkujemy podsypując semoliną, aby się nam nie przykleiło. Kilku krotne rozwałkowanie wytworzy gluten przez co ciasto jest bardziej sprężyste i się nam nie klei. Rozwałkowane ciasto dość cienko tniemy radełkiem na paski jakiej szerokości chcemy uzyskać.
SPOSÓB MASZYNKĄ DO MAKARONU 
- kawałek ciasta zaczynamy wałkować na pozycji "0" przepuszczamy przez maszynkę, początkowo może nam się ciasto kruszyć, ale przy następnym wałkowaniu ciasto staję się bardziej sprężyste i już się nie kruszy, nie rwie
- przewałkowane ciasto składamy w pół, gdy jest mocno kleiste podsypujemy semoliną tak przygotowane ponownie wałkujemy
- czynność tą powtarzamy ok 5 razy na pozycji "0"
- po czym przełączamy na pozycje "1" przepuszczamy, składamy i ponownie przewałkujemy, gdy ciasto jest już elastyczne nie ma już potrzeby składania na pół, przełączamy na pozycję "2" i ponownie rozwałkujemy 2 razy czynność tą powtarzamy do grubości jaką chcemy uzyskać ja zazwyczaj kończę na pozycji "4"
- za każdym przewałkowaniem nasze ciasto jest coraz dłuższe więc wygodniej jest przeciąć na pół i tak wałkować każdy kawałek.
Rozwałkowane ciasto dzielimy sobie na kawałki w odpowiedniej dla nas długości makaronu. Pozostawiamy do podsuszenia, nie będzie się tak nam kleił podczas cięcia na paski.W tym czasie rozwałkujemy kolejny kawałek ciasta, aż do jego ukończenia.
Gdy już ciasto nam podeschło montujemy do maszynki ostrze do cięcia makaronu i każdy kawałek ciasta przepuszczamy przez ostrze. Pocięte kawałki makaronu rozkładamy na stolnicy posypując semoliną. Pozostawiamy na stolnicy 2-3 dni do całkowitego wyschnięcia. Makaron taki przechowujemy w torebce papierowej lub w suchym zamkniętym słoiku.

Gotując makaron wrzucamy go to mocno gotującej osolonej wody. Zazwyczaj na 1 litr wody i łyżeczkę soli.
Makaron taki świetnie nadaję się na potrawę wigilijną i nie tylko.
Smacznego


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Sos marchewkowy z curry pełen aromatu pomarańczy, goździka - przepis świąteczny

Sos marchewkowy z curry pełen aromatu pomarańczy, goździka są zapachy smaki które kojarzą się z zapachem wigilii. Jak dla mnie to pomarańcze, goździki zapach zakwasu buraczanego mogła bym tak pisać i pisać. Na święta podajemy pod różną postacią ryby ja w tym roku podam go z sosem marchewkowo - pomarańczowym. Świetnie też pasuję do piersi z kurczaka. Nie należę do osób podjadających nawet jak gotuję, ale ten sos co chwilę podjadałam jest bardzo aromatyczny karmelizowane słupki marchwi, sok pomarańczowy, sok z cytryny, curry oraz goździki a to wszytko podbite odrobiną kminku ....i jak go nie wyjadać :)) Można go podawać z całymi słupkami marchwi lub zblendowany. W zależności do czego chcemy go użyć.

SKŁADNIKI :
  • sok marchewkowy ok 0,7 litra (używam kupnego)
  • 200 gram marchwi pociętej w słupki 
  • 1 cytrynę 
  • 1 pomarańczę 
  • 1 łyżeczkę przyprawy curry 
  • 2 szczypty mielonego kminku
  • 1/3 łyżeczki cynamonu 
  • sól do smaku
  • świeżo zmielony pieprz do smaku 
  • 3 goździki 
  • 1 łyżka cukru brązowego 
  • 2 łyżki masła 
  • 50 ml śmietany słodkiej 
 SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
- sok z marchwi ( wyciśnięty lub kupny) wlewamy do garnka i powoli go redukujemy mniej więcej  1/3 objętości
- do tego dodajemy wyciśnięty sok z pomarańczy, cytryny, przyprawy cynamon, goździki, curry, kminek gotujemy ok 10 minut
- marchew obieramy, myjemy i kroimy w cienkie słupki (dobrze by było jak będą mniej więcej równe, aby w tej samym czasie się ugotowały)
- na patelni rozgrzewamy masło dodajemy naszą marchew ok 1 minuty podsmażamy po czym posypujemy ją brązowym cukrem i zaczynamy ją karmelizować. Karmelizowana marchew nadaje smaku całemu sosu więc staramy się go nie przypalić będzie miał wtedy gorzkawy posmak.
- karmelizowaną marchew doprawiamy solą, pieprzem i dolewamy do tego nasz marchewkowy sos
- na wolnym ogniu dusimy do miękkości marchewki
- w razie potrzeby doprawiamy pod nasze kubki smakowe
- jeżeli sos na początku gotowania jest za gęsty możemy dolać soku z marchwi, aby marchewka miała czas zmięknąć
Jeżeli chcemy ten sos wykorzystać do np. ryby i w tym ją usmażyć to po dodaniu soku do marchwi dodajemy obsmażone na maśle kawałki ryby (lub piersi z kurczaka) i tak wszytko dusimy do miękkości mięso jest wtedy soczyste i wchłonie aromat sosu.
Jeśli sos ma nam posłużyć jako dodatek do polania możemy doprawić go śmietaną po czym zblendować na jednolitą masę.
Pod każdą postacią jest przepyszny i proponuję zrobić go więcej bo do finalizacji potrawy może być go niewiele.

Sos między innymi powstał z myślą o świętach Bożego Narodzenia, ale i również na "normalne" dni :)

sobota, 21 grudnia 2013

Wigilijne kapuśniaczki - paszteciki

Pora odhaczyć kolejną pozycję na święta Bożego Narodzenia a mowa tu oczywiście o pasztecikach- kapuśniaczkach. Pyszne ciasto drożdżowe połączone z domową kapustą kiszona i leśnymi grzybami suszonymi. Malutkie kapuśniaczki, które znikają jeden za drugim.


SKŁADNIKI:składniki na ok 40 - 50 szt

- 350 g letniego mleka
- 60 g roztopionego masła
- pół łyżki cukru
- 2 łyżeczki soli
- 2 duże jajka
- 560 g mąki pszennej
- 10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych

dodatkowo do posmarowania 50 g roztopionego masła a do  posypania nasionka maku, kminku, czarnuszki, soli morskiej itp.

FARSZ 
- kapusta kiszona 1kg (pisałam o tym tu klik)
- grzyby suszone garść 
- sól, pieprz
- ziele angielskie
- kolendra w ziarnie lub mielona
- liść laurowy

SPOSÓB WYKONANIA
- Drożdże rozpuścić w połowie mleka, odczekać 5 minut. Resztę mleka rozmieszać z 60 g masła, cukrem i jajkami. Mąkę wymieszać z solą, dodać rozpuszczone drożdże i resztę składników. Zagniatać, aż powstanie gładkie, miękkie i elastyczne ciasto. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1,5 h (do podwojenia objętości).
-  Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części. Pierwszą część ciasta rozwałkować na rozmiar mniej więcej 25 x 45 cm. Przekroić nożem na pół. Na każdej połowie ciasta rozłożyć 1/4 nadzienia

- Każdą połowę ciasta zwinąć w rulonik. W taki sam sposób postąpić z drugą, odłożoną częścią ciasta.
- Ruloniki pokroić po lekkim skosi, przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, Przykryć lnianym ręczniczkiem, pozostawić do podwojenia objętości.


- Przed pieczeniem posmarować roztopionym masłem, posypać makiem.
Piec około 18 - 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 210ºC. Wyjąć, wystudzić na kratce.

FARSZ
- kapustę kiszona wstawiamy do garna podlewamy mała ilością wody i dusimy na małym ogniu
- do kapusty dodajemy przyprawy, ja przyprawy układam na gazie pisałam o tym tu klik
- grzyby suszone zalewam woda i mocze najlepiej jest to zrobić wieczorem i pozostawić tak na noc
- tak gotowe grzyby najlepiej jeszcze przed podaniem pociąć je na mniejsze kawałeczki będzie łatwiej je konsumować w paszteciku dodaję do kapusty i dusze do miękkości 
- gdy kapusta jest już gotowa odsączam ją i jeżeli tego wymaga tnę na mniejsze kawałeczki i tak gotową układam na cieście 

- moja inspiracja do kapuśniaczków pochodzi ze strony "Moje wypieki"

kapuśniaczki są przepyszne  możemy je wykonać wcześniej  a w dniu wigilii podgrzać w piekarniku i cieplutkie podawać do barszczu 

Smacznego

czwartek, 19 grudnia 2013

Pierniczki na ostatnią chwile - kruche

Jak co roku jednego dnia przed świętami pieczemy z córka pierniczki. Zostało już naprawdę niewiele czasu więc tym razem mam przepis na " szybkie pierniczki" nie potrzebują czasu na zmiękczenie ani czasu chłodzenia w lodówce. Zagniatamy, rozwałkujemy, wycinamy i pieczemy gotowe:)  Szybko łatwo przyjemnie :) a ile radości przy tym mają małe szkraby zresztą ja też. W tym roku postawiliśmy na nieco inny kształt pierniczka.
"Pierniczki czorty"


Mina zdobiącego dziecka pierniczki - bezcenna! 


SKŁADNIKI: składniki na ok 55 szt zależy od wielkości foremek
-300 g mąki pszennej 
-100 g mąki żytniej pełnoziarnistej 
-2 duże jajka 
-13 dag cukru pudru 
-10 dag masła, roztopionego 
-10 dag miodu 
-1 łyżka przyprawy do piernika(pisałam o tym tu klik )
-1 łyżka kakao 
-1 łyżeczka sody oczyszczonej
 DO DEKORACJI
-do dekoracji użyłam kilka kolorowych drażetek, kropelki czekoladowe na oczka, z cukru pudru zrobiłam buźki i przykleiłam na nie noski i oczka, użyłam też barwików w żelu do cukru pudru


SPOSÓB WYKONANIA:
- wszystkie składniki wsypać do naczynia, wymieszać i wyrobić. Ciasto może być klejące, ale nie dodawać mąki.
- Ciasto rozwałkować na grubość 4 mm (nie cieniej), podsypując je teraz mąką (tyle, by się nie kleiło). Wykrawać różne kształty pierniczków. Układać je na blaszce w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 8 - 10 minut. Studzić na kratce. Dowolnie udekorować.

Moje krasnali przy tworzeniu :
- moją inspiracja do przepisu pochodzi z tu
Smacznego




wtorek, 17 grudnia 2013

Śliwki w czekoladzie z nutą marcepanu

Święta coraz bliżej już czuć ich zapach, co roku oprócz szału :) z jedzeniem mamy też gonitwę za prezentami. Zastanawiamy się co komu i tak co roku, może w tym razem postawmy na coś słodkiego wykonanego przez nas samych. Ile to da nam radości i satysfakcji a i zaskoczy obdarowywana osobą :) Mi święta kojarzą się ze śliwkami suszonymi i marcepanem. Taki słodki upominek chciałam wam przedstawić

Suszone śliwki z domowym marcepanem moczonym w rumie 
 Moją inspiracją do tych śliwek był znaleziony latem w trakcie suszenia śliwek post o tej słodkiej możliwości a sposób dyktuję w całości za pomysłodawcą z tego bloga   ja nie moczyłam marcepanu tylko śliwki suszone.

SKŁADNIKI:

- kilkanaście miękkich, suszonych śliwek,
- ok. 60-80 g masy marcepanowej (pisałam o tym tu klik)
-  1/4 szklanki rumu,
 - 100 g dobrej jakości czekolady deserowej,
- 1 łyżka masła,
- 1/4 szklanki cukru, 
- 1/4 szklanki wody

- śliwki namoczyłam w rumie i pozostawiłam na 1 godzinę do nasiąknięcia 
- cukier i wodę przełożyć do rondelka i gotować na niewielkim ogniu ok. 7-10 minut, aż powstanie gęstniejący syrop.
- czekoladę razem z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. Wymieszać aż będzie gładka i lśniąca.
- każdą śliwkę nadziać kostką  marcepanu, po czym zanurzyć w lekko ostudzonym cukrowym syropie (najlepiej pomagając sobie patyczkiem do szaszłyków). Odłożyć na kawałek pergaminu do czasu, aż syrop zastygnie. Następnie śliwki zanurzać w rozpuszczonej czekoladzie i ułożyć na kratce do zastygnięcia.
Tak przygotowane ostudzone możemy już zacząć rozdawać, przechowywać je w chłodnym miejscu lub w lodówce


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Najlepsze chrupiące ciasteczka owsiano - cynamonowe.

Jest wiele przepisów na ciasteczka owsiane, ale te zajęły pierwsze miejsce  w mojej kuchni. Pieczemy je na okrągło jak tylko zobaczymy dno słoiczka zabieramy się za pieczenie następnych. Są PRZEPYSZNEEEEEE chrupie o posmaku cynamonowym. Nie trzeba czekać, aby zmiękły a czas ich wykonania jest bardzo szybki. Nie ma stosu garnków, misek do zmywania. Jedna szklanka, łyżeczka no i miska od miksera. Mają jedna wadę .....bardzo ale to bardzo szybko znikają :)


SKŁADNIKI :   czas wykonania 30 min porcja na ok 35 szt
- 200 g miękkiego masła 
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 1/4 szklanki ciemnego brązowego cukru 
-  1 duże jajko 
 - 1 łyżeczka cynamonu 
- 1 szklanka mąki pszennej 
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia 
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 
-  szczypta soli 
- 2,5 szklanki płatków owsianych(mogą być też błyskawiczne)


SPOSÓB WYKONANIA :
- masło utrzeć (zmiksować) na puszystą masę, dodać cukier puder i dalej zmiksować potem dodać cukier brązowy i zmiksować, wbić całe jajko i dalej miksować. Do tak przygotowanej masy wsypać resztę składników i wszytko razem zmiksować
- blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta robić kulki wielkości orzecha włoskiego (lub większe, wedle uznania), spłaszczyć je łyżką. Układać na blaszce z sporych odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 - 17 minut do lekkiego zbrązowienia (piekłam 13 minut). Chwilę odczekać przed zdjęciem z blachy, potem studzić na kratce.

 *inspiracje czerpałam ze strony Moje Wypieki

Smacznego

czwartek, 12 grudnia 2013

Domowy marcepan

Kolejnym zapachem, który kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia to marcepan, ciężko się oprzeć, aby go nie wyjadać. Jest dostępny w sklepach nie ukrywam,że cena też jest hmmm...czy dostępna dla każdego i czy na pewno mam tam tylko marcepan w czystej postaci czy cały dodatek niepotrzebnych rzeczy ..... Ale jak ze wszystkim wszystko możemy zrobić samemu z radością i pewnością że to są 100 % migdały. Spokojnie możemy go w foli trzymać w lodówce do 2 -3 tygodni, wykorzystywać go na wiele sposobów.



SKŁADNIKI czas przygotowania 40 minut
- migdały 125g
- cukier puder 125g
- olejek migdałowy 1 łyżeczka 
- woda różana lub likier Amaretto lub brązowy rum lub koniak 30ml


SPOSÓB WYKONANIA
- zwarzone migdały zalewamy wrzątkiem i po 10-15 minutach możemy je bez problemu obrać(wycisnąć) ze  skórki 
- wrzucamy je do blendera i mielimy na drobno po czym dodajemy cukier puder i resztę dodatków ponownie włączamy blender i po chwili  tworzy się zbita masa marcepanowa wyjmujemy ją i zawijamy w folię spożywczą i tak przygotowana masę trzymamy w lodówce 
- staramy się nie zjeść wszystkiego pierwszego dnia:) 
- taki marcepan możemy wykorzystać na wiele sposobów ale to już w następnych postach.




WSKAZÓWKI
- tyle ile damy migdałów tyle samo dajemy cukru pudru a resztę wedle naszych kubków smakowych .
SMACZNEGO

 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Zakaws buraczany - domowy bez konserwantów

Naszą Polską tradycją na Święta Bożego Narodzenia to nasz ukochany barszcz. Uwielbiam go gotować, daję tyle możliwości wykorzystania przeróżnych smaków łączenia ich. Jeśli chce barszcz bardziej słodki daję gruszki, jabłka, więcej marchwi  czasem brzoskwinie a jeżeli chce aby był bardziej pikantny i ostrzejszy daję imbir, sok z kiszonych ogórków paprykę chili, żurawiny itd. Ale prawdziwy tradycyjny barszcz na wołowinie nie obędzie się bez prawdziwego zakwasu buraczanego, więc mamy ostatnio moment aby taki wykonać. Można go bardzo długo przechowywać w lodówce wiec nie ma co zwlekać i zadziałać.:)


SKŁADNIKI:

- 1,5 kg buraków ćwikłowych
- 1 kromka chleba razowego( dałam z tego przepisu klik)
- przegotowana woda
- 4 ząbki czosnku
- pół łyżeczki kminku (dla miłośników)
- sól


SPOSÓB WYKONANIA:
- buraki myjemy i kroimy w cienkie plastry. Układamy w garnku lub szklanym słoju i zalewamy letnią, przegotowaną wodą, tak aby przykryła buraki
- dodajemy posiekany, utarty z odrobiną soli czosnek, a na wierzch kładziemy kromkę razowego chleba.
-  żeby przyspieszyć proces kiszenia można też dodać łyżeczkę soli na litr – kwas wówczas jest bardziej kwaśny i lepiej się konserwuje. Słój lub kamienny garnek obwiązujemy gazą i stawiamy w ciepłym miejscu. Po 5–7 dniach usuwamy chleb i pianę z powierzchni i dokładnie przecedzamy zakwas buraczany przez wielokrotnie złożoną gazę. Przelewamy do czystych butelek i szczelnie zamykamy. W lodówce możemy przechowywać go przez kilka miesięcy. Kwas buraczany dodajemy do zagotowanego barszczu i nie gotujemy, bo straci kolor.


Własny domowy barszcz bez sztucznych dodatków - radość pani domu a i uśmiech na twarzy gości murowany

Domowa kapusta kiszona

Powoli zaczynamy wielkie odliczanie do Świąt Bożego Narodzenia więc jest to ostatni czas, aby przygotować domową kapustę kiszoną. Kto z nas nie gotuję wielkiego gara bigosu na ten czas. Kapustę można bardzo szybko zrobić, ja robię ją do słoika jest wtedy bardziej chrupka i nie puszcza tyle soku co w garnku z kamionki przyciśnięty najczęściej talerzem. Jako dziecko pamiętam, że kapusty robiło się całe beczki.  Kapustę możemy zrobić z marchwią i kminkiem albo całkowicie z samej kapusty. Ja lubię wersję z kminkiem i marchwią.


 SKŁADNIKI:
- główka kapusty świeżej
- marchew świeża (jeśli ktoś nie chce to pomija)
- kminek (dałam łyżkę kminku na 1,2 kg kapusty, zbyt duża ilość powoduję, że kapusta jest gorzka)
- sól do przetworów domowych (nie jodowana , w proporcji na 10 kg kapusty 20 dag soli = na 1 kg kapusty 2 dag soli)
- czysty duży słoik

SPOSÓB WYKONANIA:
- kapustę obieram z brzydkich liści, ważę, aby wiedzieć ile soli przygotować do kiszenia
- kapustę szatkuję  na tarce (tarka do kapusty) jeśli takiej nie posiadamy tniemy ja na wąskie paseczki nożem
- obieram marchew i trę ja na tarce do warzyw na największych oczkach 
- kapustę szatkuje w wkładam do miski i przesypuję solą kamienną 
- i tak na zmianę aż całą kapustę zszatkuje mieszam luźno rękoma wsypuję kminek oraz marchew
- wkładam ją do słoika PAMIĘTAJĄC ABY NIE MIEĆ NA SOBIE ŻADNYCH METALI I UCISKAMY KAPUSTĘ DREWNIANĄ ŁYŻKĄ ABY NIE WDAŁA SIĘ ŻADNA REAKCJA
- tak przygotowany słoik nakrywam przykrywka (nie zakręcam) odstawiam do procesu skiszenia po 3 - 4 dniach jest już dobra jeśli chcemy aby nadal była bardziej skwaszona zostawiamy na kolejne dni pamiętając o przyciśnięciu jej (w ten sposób nie dostanie się powietrze przez co kapusta nam nie zgniję) po tym czasie kapustę zakręcamy i chowamy do lodówki

- po czym szalejemy i gotujemy z niej bigos, krokiety i wiele innych pyszności z naszej domowej kapusty 



wtorek, 26 listopada 2013

Domowa pralina "ala ferrero- rocher "

Kto z nas nie kocha małych słodkich czekoladowych pralinek, mówi się to już ostatnia a ręka sięga po następną. Moim ulubiona pralinką jest ferrero- rocher taki mój malutki słodki grzeszek. Kto nie marzy o swojej idealnej bombonierce a zrobionej własnymi rękoma mniammmmm..... Jest to świetny pomysł na prezent i dany od serca. 
Dziś królową posta jest cudowna słodka pralina "ala ferrero- rocher  " 


SKŁADNIKI: ( porcja na ok. 35 pralinek)
- orzechy laskowe 100gram
- mleko w proszku - 2 łyżki
- cukier puder - 11 łyżek
-  masło - 150 gram
-  olejek wanilinowy kilka kropel
- olej- 10ml
- kakao ciemne 6 łyżek
-  wafle orzechowe 100 gram
- czekolada gorzka lub mleczna(wedle upodobania) 2 tabliczki

SPOSÓB WYKONANIA: 
- orzechy laskowe wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 200 stopni na 5 minut po czym wykładamy je na ściereczkę(ręcznik bawełniany kuchenny) i masujemy, tym sposobem bardzo ładnie odejdzie nam skórka od orzecha 
- wybieramy z nich ok 30- 40 orzechów i wrzucamy do blendera do tych orzechów dodajemy 2 łyżki mleka w proszku, 3 łyżki cukru pudru, kilka kropli olejku waniliowego, odrobinę oleju, 50 gram masła i dalej mieszamy w blenderze 
- do tej masy dodajemy 3 łyżki cukru pudru 6 łyżek kakao i znowu mieszamy w między czasie dodajemy kolejne 100 gram masła i 5 łyżek cukru pudru
- do tej masy dodajemy pokruszone drobno wafelki mieszamy formujemy kulki i schładzamy ok 1h w lodówce

- po upływie tego czasu kulki moczymy w rozpuszczonej czekoladzie i otaczamy rozdrobionymi orzechami ponownie schładzamy
- praliny trzymamy w chłodnym miejscu lub w lodówce 

- jest też to cudowny prezent na święta  także serdecznie polecam





 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...